poniedziałek, 28 października 2013

Dlaczego nie mogę schudnąć - popełniane błędy w diecie

Osoby stosujące różne diety, aby schudnąć bardzo często są rozczarowane efektem albo raczej jego brakiem... Do tego zwykle dochodzi efekt jo-jo więc szczęście z powodu zrzucenia dodatkowych kilogramów szybko mija. Oczywiście warto jak najbardziej wspomóc dietę ćwiczeniami, ale sposób odżywiania i często popełniane przez nas błędy są najważniejsze w kwestii osiągnięcia zamierzonego sukcesu.

Dzisiaj więc przedstawię kilka istotnych, masowo popełnianych błędów żywieniowych, które naprawdę mają kluczowe znaczenie, jeśli wciąż nie wiemy dlaczego diety nie działają.

1. Nieregularne posiłki - to one powodują, że bardzo często sięgamy po dodatkowe, bardzo kaloryczne dania, jemy niemal wszystko co jest pod ręką, ponieważ nasz organizm nie ma wypracowanych stałych godzin, w których jemy. Nasz układ trawienny niestety jest wtedy bardzo przeciążony, a nadmiar jedzenia odkłada się w postaci tłuszczu. 

2. "Cudowne diety" - niestety taka dieta nie istnieje, chyba każdy już się o tym nieraz przekonał. Tutaj mogę podać przykład mojej siostry, która stosując różne diety, oczywiście zrzuciła kilka kilogramów, ale w bardzo krótkim czasie kilogramy wróciły i to z "dodatkiem" - tak więc takie postępowanie mija się z celem z pewnością. Co więcej, niektóre diety mogą wywołać wiele chorób, osłabienie organizmu z powodu braku witamin i potrzebnych składników. Nie można odchudzać się kosztem zdrowia ! Znaleziona super dieta w internecie to niezbyt dobry pomysł. Najlepiej jest więc udać się do dietetyka, który po odpowiednich badaniach dobierze nam racjonalny sposób odżywiania - bezpieczny dla nas.

3. Korzystanie z produktów "light", "bio", "fit" itp. - warto zapamiętać, że to co widoczne jest na etykiecie wcale nie decyduje o tym, czy dany produkt jest zdrowy i niskokaloryczny, czy też nie. Przede wszystkim musimy skupić się na jego wartości odżywczej. Dla przykładu napoje w wersji "light" przez wielu z nas uważane są za zdrowsze, nienarażające nas na przytycie, bo w końcu nie mają w sobie cukru lub jest w nich mniejsza jego ilość. Okazuje się jednak, że produkty te są słodzone czymś innym i dlatego wciąż budzą tak wiele sprzecznych opinii. Mimo dopuszczenia ich do sprzedaży, ciągle trwają liczne badania dotyczące tych produktów.

4. Sztucznie słodzone napoje - spożywanie ich w dużej ilości zwykle skutkuje obciążeniem naszego układu trawienia, wahaniami nastroju (z powodu uwalniania zbyt dużej ilości insuliny a następnie jej spadku). Codziennie należy raczej pić dużą ilość wody (ok. 2 litrów). To ona gasi najlepiej pragnienie a jej niedobór może powodować osłabienie organizmu. 

5. Podjadanie w stresie, w chwili załamania, brak kontroli nad jedzeniem - wszystko to jest zwykle spowodowane przez nieregularne spożywanie posiłków, ominięciem jednego z nich lub też zbyt dużymi porcjami.Na początku zawsze jest ciężko, trzeba się przyzwyczaić do zmian żywieniowych, znaleźć jakieś alternatywne produkty np. owoce i warzywa zamiast słodyczy. Najważniejsze jest jednak to, aby w ogóle zacząć zdrowo się odżywiać i skupić się na poprawie właśnie stanu naszego zdrowia, na zaletach dla naszego organizmu a zrzucenie zbędnych kilogramów to dodatek sam w sobie a nie główny cel ! 

poniedziałek, 21 października 2013

Co jeść przed i po ćwiczeniach, treningu?

I znów dopadła mnie grypa... Gorączka cały czas i osłabienie, plus tradycyjne objawy. I co tu robić, gdy organizm nie ma siły na ćwiczenia? Może ma ktoś sprawdzony sposób na szybki powrót do zdrowia a później jakieś specyfiki, naturalne oczywiście na odporność (z dala od tabletek!). Czy wiecie, że właściwości zawarte w tabletkach wchłaniają się tylko w od 0,5 do 3 % ?! Nie wiem ile musiałabym zjeść tych kapsułek, żeby był efekt. Jeśli więc macie wybór, to zawsze decydujcie się na coś naturalnego, najlepiej w płynnej postaci.

A dziś może trochę o tym, co jeść przed i po ćwiczeniach. Sama kiedyś się nad tym zastanawiałam, w końcu nikt z nas nie chce, żeby przez nieodpowiednią dietę, nie osiągnąć zamierzonych efektów a cała praca poszłaby na marne. Na jakimś blogu czy też stronie, nie pamiętam znalazłam świetny artykuł na ten temat i, jak się okazuje wszystko zależy głównie od tego w jakich porach trenujemy. Przedstawię kilka przykładowych posiłków, które można zastosować w czasie ćwiczeń. Pewnie wiele osób uważa, że lepiej nic nie jeść - to bardzo błędne myślenie;) ! Otóż, postępując w ten sposób bardzo często efekt jest odwrotny, nie tracimy na wadze, ponieważ nas organizm odkłada zapasy w postaci tkanki tłuszczowej, a do tego po ćwiczeniach jesteśmy zmęczeni i brak nam motywacji, bo waga stoi w miejscu lub kilogramy idą w górę mimo starań. Połączenie odpowiedniej diety i systematycznych ćwiczeń zapewni nam oczekiwane efekty i, co najważniejsze będą one stałe więc nie musimy obawiać się efektu jojo. I oczywiście nie zapominajmy o dużej ilości płynów !!! To podstawa przed, w trakcie i oczywiście po ćwiczeniach ;)

Trening w godzinach porannych

posiłek przed treningiem:

- 3 łyżki musli z orzechami, jogurt naturalny (max 2 %), pół banana, pół kubka malin, truskawek lub leśnych
owoców

posiłek po treningu:

- niepełna szklanka makaronu razowego,
- 70 g mielonego mięsa z indyka,
- pół cebuli,
- 2 ząbki czosnku,
- puszka koncentratu pomidorowego,
- 3 różyczki brokułów gotowane na parze,
- łyżka parmezanu tartego,
- łyżka oliwy z oliwek,

Trening w godzinach popołudniowych

posiłek przed treningiem:

- pół miseczki gotowanych na wodzie płatków owsianych,
- 1/3 kubka chudego mleka,
- truskawki, owoce leśne, maliny, jabłko, banan, kiwi,
- rodzynki.

posiłek po treningu:

- 1 łyżeczka siemienia lnianego i sezamu,
- garść owoców (truskawki, maliny, owoce leśne, jagody, borówki),
- pół banana,
- szklanka chudej maślanki lub mleka.

Trening w godzinach wieczornych

posiłek przed treningiem:

- 2 kromki razowego chleba z miodem

posiłek po treningu:

- biały ser chudy 1/4 kostki,
- pół banana,
- kubek jogurtu naturalnego.

czwartek, 3 października 2013

P90X, Aerobiczna 6 Weidera, Chodakowska i Mel B - opinie

Dzisiaj trochę o samodzielnym ćwiczeniu w domu. Ostatnio stało się to dosyć popularne więc w internecie aż roi się od różnych filmików instruktażowych, które pomogą nam wdrożyć się w poszczególne ćwiczenia na wybrane przez nas partie ;) Osobiście próbowałam ćwiczyć z różnymi "internetowymi" osobami więc dziś postaram się krótko opowiedzieć jakie są moje wrażenia. Chciałabym jednak zaznaczyć, że każdy powinien sam spróbować kilku możliwości i wybrać tą najlepszą dla siebie, niekoniecznie polecaną przez inne osoby. Wszystko też jest zależne od efektu jakiego oczekujemy, czy ma to być na przykład zrzucenie zbędnych kilogramów, poprawienie ogólnej kondycji czy też wyrzeźbienie mięśni poszczególnych partii.

Mam też nadzieję, że jesteście bardziej zmobilizowane niż ja, bo jak we wszystkim liczy się tutaj systematyczność a więc takie samodzielne domowe ćwiczenia z pewnością nie są dla każdego, niestety. Aczkolwiek pamiętajmy, że czasem wystarczy zaledwie kilkanaście minut dziennie, aby już po miesiącu osiągnąć pierwsze widoczne efekty, które z pewnością nas zmobilizują do dalszej pracy. W żadnym wypadku ćwiczenia nie powinny być jakąś karą czy też przymusem - zawsze więc zacznijmy od krótszych ale intensywnych treningów. Zapewniam, że z czasem będziemy chcieli więcej, więcej i więcej ;) !

Moje domowe a raczej mieszkaniowe ćwiczenia zaczęłam z Ewą Chodakowską w opcji 5 filmików po 6 minut jak dobrze pamiętam i muszę przyznać, że na samym początku byłam zachwycona jej stylem prowadzenia zajęć, miły i łagodny głos, motywowanie i dosyć spory wybór wśród ćwiczeń. Niestety po około 10 dniach trening mi się znudził... Zrobiło się zbyt monotonnie, same ćwiczenia też nie sprawiały mi jakiś większych problemów a przynajmniej nie czułam pracy mięśni jak w przypadku późniejszych treningów więc postanowiłam poszukać czegoś innego. Czytałam też na innych blogach o podobnych odczuciach osób, które ćwiczyły z E. Chodakowską - to wszystko jest jakby zbyt spokojne i monotonne łącznie z muzyką w tle...

Później postanowiłam spróbować A6W, która jak się domyślam jest znana niemal każdemu i większość osób podchodziło do tych ćwiczeń i to nie raz. Ja dotrwałam do 21 dnia, efekty oczywiście były już widoczne ale niestety wciąż miałam wrażenie, że nie każde ćwiczenie wykonuję poprawnie, jednak było to dla mnie zbyt skomplikowane. W tym przypadku także ćwiczyłam razem z filmikami z YT i tak jak podczas wcześniejszych treningów codzienne powtarzanie tych samych czynności po prostu mi się znudziło, znałam wszystko na pamięć więc samoczynnie przyspieszałam wszystko co oczywiście wskazane nie było. Stwierdziłam więc, że pora na kolejną zmianę.

Przypadkiem trafiłam na filmik o P90X i metamorfozach ludzi - polecam pooglądać kilka takich historii. Naprawdę byłam pod wielkim wrażeniem. Niestety w Polsce wciąż te ćwiczenia są mało znane a oryginalne płyty z całym planem dotyczącym P90X oraz odpowiedniej diety są dosyć kosztowne i nie jestem pewna czy są dostępne w Polsce czy jednak trzeba je zamówić z zagranicy. Do tych treningów dobrze jest także mieć odpowiedni sprzęt ale myślę, że warto jeśli ktoś ma sporo czasu i nie ma możliwości ćwiczyć gdzieś na siłowni czy klubach fitness. Wtedy z P90X może osiągnąć naprawdę niesamowite efekty :) Oczywiście pod warunkiem systematycznej pracy i stosowania się do zaleceń w diecie i ćwiczeniach. Do tego muszę przyznać, że rodzaj treningów jest naprawdę bardzo szeroki i ciekawy. Ja o tych treningach niestety nie mogę wypowiedzieć się zbyt wiele, gdyż dotarłam tylko do kilku nagrań ale stwierdziłam, że nie ma sensu podejmować ćwiczeń, jeśli nie posiadam całej wiedzy i wszystkich materiałów z P90X. Podstawą jest jednak zakupienie całego pakietu.

Moja faworytka czyli Mel B. Żałuję, że dotarłam do niej dopiero na samym końcu, jednak z pewnością będzie mi towarzyszyć przy codziennych treningach przez długi czas. Najbardziej podoba mi się sposób w jaki prowadzi zajęcia - pełen optymizm, wiarygodność, motywacja i ten jej śmiech :) Do tego podczas wykonywania każdego ćwiczenia naprawdę czuję pracę każdego mięśnia więc wiem, że warto i zapewniam, że efekty są widoczne:) ! Osobiście trenuję z Mel B mięśnie brzucha (8 minutowy trening ABS) oraz ramiona. Naprawdę treningi te są bardzo intensywne mimo, że trwają zaledwie po 8 minut.

Dodatkowo ćwiczę jeszcze na expanderze na mięśnie ramion - szczerze mówiąc w każdych ćwiczeniach największą motywacją do dalszej pracy są oczywiście efekty, które same od razu się nie pojawią. Ja tak naprawdę widzę je teraz po dłuższym czasie (4 miesiące). Niestety nie wiem jakie byłyby bez mojej zumby i innych treningów, bo wiadomo, że to głównie przyczynia się do tego jak wyglądam teraz. Ale jestem pewna, że przy systematycznym wykonywaniu ćwiczeń w domu (tylko wtedy poświęćmy na to od 30 minut do godziny czasu) również można osiągnąć naprawdę świetne efekty. Wystarczy zobaczyć przemiany takich własnie ludzi, którzy mimo wielu obowiązków znaleźli czas tylko dla siebie, aby we własnym mieszkaniu raz dziennie popracować nad swoim ciałem - takie historie "z życia wzięte" bez wątpienia są dla większości najbardziej przekonywujące, jednak tak jak na początku wspomniałam każdy powinien znaleźć coś dla siebie bez względu na to czy mówimy o ćwiczeniach wykonywanych w domu, czy też o zajęciach w klubach fitness.


wtorek, 24 września 2013

ZUMBA - "baw się i ruszaj"

Pamiętam, gdy pierwszy raz spotkałam się z zajęciami z zumby:) To było ponad rok temu, gdy razem z koleżanką wybrałyśmy się na darmowe pokazy i naukę salsy. Jak się okazało dodatkowo były także prowadzone zajęcia z zumby. Oczywiście od razu się w nich zakochałam, jednak muszę się przyznać, że nie miałam wtedy odwagi, aby w nich uczestniczyć. Zumba to naprawdę bardzo energiczny i specyficzny rodzaj fitnessu, który na początku może trochę onieśmielić. Więc tylko podziwiałam innych, zazdrościłam im odwagi i marzyłam, że kiedyś też wezmę udział w takich zajęciach. I tak minął rok... O zumbie oczywiście nie zapomniałam i jak tylko odetchnęłam po przeprowadzce do nowego miasta, rozpoczęłam poszukiwania zajęć z zumby. Oczywiście lista klubów oferujących te zajęcia była naprawdę spora - w końcu jest to bardzo, bardzo popularny "sport".

Idąc na pierwsze zajęcia oczywiście znów pojawiło się sporo wątpliwości czy to na pewno dla mnie? Jednak już po pierwszych minutach ze wspaniałą instruktorką i pozostałymi zumbowiczkami wiedziałam, że te zajęcia są po prostu dla każdego! Teraz chodzę na treningi z zumby aż cztery razy w tygodniu - to mój sposób na silną dawkę pozytywnej energii i chwilowego zapomnienia o wszystkich problemach. Polecam jak najbardziej osobom w każdym wieku:) ! A teraz krótka charakterystyka zumby.

Zumba w slangu kolumbijskim oznacza "baw się i ruszaj" - jest połączeniem tańca oraz fitnessu. Podczas energetycznych zajęć rzeźbimy swoje ciało oraz poprawiamy samopoczucie. Do tego jest to doskonały sposób na zwalczenie nieśmiałości :) Najważniejsze jest to, że zumba jest dosłownie dla każdego - bez względu na wiek czy płeć czy też zdolności taneczne. Bez wątpienia zumba jest najbardziej popularną formą fitnessu na całym świecie !

Dlaczego warto jest uczestniczyć w zajęciach zumby?

- zajęcia polegają przede wszystkim na zabawie, dzięki której z czasem osiąga się świetne rezultaty co do zmian w sylwetce,

- zumba to proste kroki i układy, motywująca a zarazem energiczna muzyka, wszystko to daje nam ogromna dawkę endorfin,

- zajęcia są dla wszystkich !

- zajęcia z zumby są efektywne, ćwiczenia cardio z elementami treningu interwałowego kształtują sylwetkę, spalają tkankę tłuszczową oraz ujędrniają i rzeźbią ciało,

- zumba po prostu uzależnia i to już od pierwszych zajęć.


Z resztą sami zobaczcie jak wygląda ZUMBA (samo słuchanie muzyki już wprowadza mnie w pozytywny nastrój).
Oczywiście niemal na każdych zajęciach są inne układy i kroki ale cel zawsze jest ten sam - ogromna dawka pozytywnej energii i mnóstwo zabawy :) !

wtorek, 17 września 2013

Dziś trochę o zdrowiu...

Miałam zamiar dziś napisać o zumbie, czyli zaraz po bokwa fitness moim kolejnym zainteresowaniu;) Jednak od kilku dni nie czuję się najlepiej, dopadła mnie grypa niestety. W takich momentach jeszcze bardziej uświadamiamy sobie, choć to przecież oczywiste, że zdrowie jest tak bardzo ważne i bez niego dosłownie niczego nie osiągniemy i to tego jesteśmy ograniczeni w wielu kwestiach... Ja na przykład teraz musiałam zrezygnować z treningów więc skupiam się całymi dniami na tym, by szybko wyzdrowieć - niestety pewnych rzeczy nie da się "przeskoczyć".
Postanowiłam więc, że muszę zadbać o to, aby choroba po raz kolejny mnie nie dopadła. Kiedyś brałam tabletki i witaminy ale po ostatniej prywatnej rozmowie z panią doktor wiem, że to marnowanie pieniędzy. Zaczęłam więc szukać naturalnych produktów, które zaliczane są do tzw. żywności funkcjonalnej. Odkąd ćwiczę zmieniłam już sposób odżywiania, choć i tak, jak się okazało kupowanie warzyw i owoców w sklepie to niezbyt dobry pomysł - niestety mają one bardzo mało odżywczych składników, wszystko sztuczne. Więc teraz staram się kupować produkty na straganach lub miejskich targach. Trochę się człowiek naszuka ale z pewnością warto;)

Od dziś zaczynam także pić sok z jagód acai, który polecili mi znajomi. W pełni naturalny a to było dla mnie najważniejsze. Już kiedyś słyszałam o tych owocach wiele pozytywnych opinii ale myślałam, że to zwykły sok i mogę kupić podobny w sklepie. Nic bardziej mylnego;) Od dłuższego czasu już interesuję się kwestią przeciwutleniaczy, które chronią nas przed powstawaniem wolnych rodników i tym samym przed wieloma chorobami. A właśnie jagody acai zawierają najwięcej antyoksydantów na świecie więc właśnie taki produkt był mi potrzebny. Na razie piję go jeden dzień więc nie mogę nic powiedzieć ale moi znajomi widzą różnicę - z tym, że oni mieli dosyć poważne problemy ze zdrowiem i im sok pomaga a ja na chwilę obecną chce mieć tylko 100 % ochronę przed grypą więc jestem przekonana, że tym bardziej sok da radę;) !

Sporo osób pozytywnie wypowiada się na temat produktów z jagód acai w internecie, myślę, że warto zapoznać się z tym tematem. W końcu chodzi o nasze zdrowie:) A dodatkowo udowodniono także, że produkty z jagód acai wspomagają skutecznie odchudzanie i na pewno mają jeszcze wiele innych właściwości ;)

Większość z nas niestety odżywia się niezbyt zdrowo więc jeśli nie ma zamiaru zmienić swoich nawyków, to z pewnością warto jest zainwestować w skuteczną ochronę naszego organizmu właśnie przed wolnymi rodnikami. Nie przekonuję akurat do jagód acai, choć jestem pełna podziwu, że jest w nich tyle właściwości, ponieważ na rynku naprawdę wybór produktów naturalnych, które będą nas chronić jest ogromny. Szkoda tylko, że ludzie przypominają sobie o tym i szukają rozwiązań dopiero, gdy już są chorzy i to czasem bardzo poważnie. Cały czas musimy dbać o siebie i swoje zdrowie, nikt za nas tego nie zrobi i nie liczmy na cud, że choroba nas ominie i nie potrzebujemy dodatkowej ochrony, bo przecież "nigdy nie chorujemy", "mnie to nie dotyczy", "nie odżywiam się najgorzej" itp.

środa, 11 września 2013

Bokwa Fitness - o co chodzi :) ?

Dziś czas na zajęcia z bokwy a raczej opisanie na czym właściwie to polega i czym różni się od pozostałych form fitnessu. A więc na początku chciałabym zaznaczyć, iż miałam spore opory zanim udałam się na pierwsze zajęcia z bokwy. Jest to zupełna nowość w naszym kraju, niestety. W moim mieście zajęcia odbywają się tylko w jednym klubie na chwilę obecną. Już sama rozgrzewka bardzo mi się spodobała, ponieważ skupiała się głównie na podstawach kick boxingu - pięknie można wyrzeźbić mięśnie ramion oraz nóg, bo naprawdę sporo skakaliśmy. Niestety problemy zaczęły się, gdy przeszliśmy do układów z bokwy fitness - byłam trochę zagubiona, bo wszystko tak naprawdę opiera się na pokazywaniu liter i znaków przez prowadzącego, trzeba więc je zapamiętać. Na szczęście trafiłam na wspaniałą instruktorkę, która wszystko na spokojnie od podstaw wyjaśniała i swoją energią motywowała wszystkich wokół. Po pierwszym treningu wróciłam do domu i spędziłam pół nocy na oglądaniu filmików z układami z bokwy. Musze przyznać, że jest ich niewiele i głównie pochodzą z Wielkiej Brytanii, gdzie bokwa jest najbardziej popularna - tam na zajęcia chodzą tłumy ludzi:) ! Chciałabym kiedyś wziąć udział w takim treningu...

Niestety na zajęciach, na które ja chodziłam ludzi było niewiele - głównie z powodu małej popularności i znajomości tych zajęć. I tak na ostatnich zajęciach byłam sama z instruktorką, a tydzień później okazało się, że klub odwołał treningi z powodu braku zainteresowania. Byłam wtedy naprawdę załamana. Na chwilę obecną wciąż szukam klubu, do którego będę mogła uczęszczać na bokwę, bo mimo, iż uwielbiam zumbę, osobiście zdecydowanie wolałam energiczne zajęcia z bokwy - jest to połączenie fitnessu, afrykańskiego wojennego tańca oraz kick boxingu. Jeśli więc macie możliwość udania się na tego typu zajęcia w waszych miastach naprawdę serdecznie polecam! I nie zrażajcie się pierwszą lekcją, jeśli tylko opanujecie podstawowe kroki (w level'u I jest ich chyba około 15) to będzie to świetna zabawa dla wszystkich uczestników, im więcej osób tym lepiej.

Na koniec na zachętę dla wszystkich dodaję filmik z jakiegoś treningu właśnie z bokwy fitness, dla mnie jest to coś pięknego i naprawdę polecam :)
Oczywiście tutaj już grupa zna wszystkie znaki pokazywane przez instruktorkę więc dla kogoś kto widzi bokwę po raz pierwszy może to być jeden wielki chaos. Ale pomyślcie co się dzieje przy stu osobowej grupie :) ! Najważniejsze jest to, że te zajęcia są dosłownie dla wszystkich a podobno podczas jednego treningu można spalić 1200 kalorii. Ja byłam na zajęciach kilkakrotnie, polecam z ręką na sercu i mam ogromną nadzieję, że w niedługim czasie znów będę mogła kontynuować treningi.

niedziela, 8 września 2013

Zacznij ćwiczyć a reszta przyjdzie sama!

Jak to mówią najgorzej jest zawsze coś zacząć. I faktycznie sporo w tym prawdy, niestety znam to z własnego doświadczenia. Gdy byłam młodsza tak naprawdę mój fizyczny wysiłek ograniczał się do zajęć z wychowania fizycznego w szkole, potem na studiach było bardzo podobnie. No, może poza długimi spacerami, które uwielbiałam. Oczywiście zawsze chciałam coś robić, zapisać się na jakieś zajęcia, ale najpierw nie miałam takiej możliwości (choć teraz wiem, że to żadna wymówka, bo mogłam ćwiczyć niemal wszędzie!) a potem coś mnie po prostu blokowało i ciągle odkładałam to na później, patrząc tylko na radość innych, którzy opowiadali mi o treningach, ćwiczeniach, zajęciach itp. Opowiem więc jak w ogóle zaczęłam regularnie ćwiczyć i dlaczego uważam, że właśnie te początki są tak bardzo istotne.

Moja dobra koleżanka ma problemy z kręgosłupem więc zapisała się kilka lat temu na jogę. Przyznam szczerze, że na początku trochę mnie to śmieszyło, bo te zajęcia kojarzyły mi się raczej z takim, no wiecie - siedzeniem i medytacją, wydawaniem dziwnych odgłosów, wyciszeniem się itp. Byłam pewna, że to nic ciekawego... Znajoma długo mnie przekonywała, aż w końcu poszłam na dni otwarte w danej szkole fitness, aby zobaczyć jak właściwie wygląda ta cała joga. I muszę przyznać, że byłam pozytywnie zaskoczona - zajęcia nie przypominały zupełnie mojego wyobrażenia, spodobało mi się i oczywiście od razu postanowiłam się zapisać. Tutaj chciałabym zaznaczyć, że dosyć ważne jest pójście z kimś na pierwsze zajęcia, wiele osób tłumaczy się właśnie tym, że głupio im tak samemu chodzić na treningi, szczególnie na początku warto kogoś mieć do wprowadzenia, czujemy się wtedy pewniej. Chciałam także zaznaczyć, że również warto korzystać z dni otwartych klubów fitness, siłowni, szkół tańca itp. Dzięki temu możemy bezpłatnie sprawdzić, które zajęcia nam najbardziej odpowiadają, zobaczyć warunki oraz podejście instruktorów. Dni otwarte odbywają się nawet kilka razy w roku.

Wróćmy do jogi - chodziłam na nią regularnie, niestety łatwo nie było, rozciąganie boli i to bardzo - wiem, że z czasem byłoby coraz łatwiej, jednak w pewnym momencie, gdy naprawdę było ciężko, pomyślałam "to straszne, że płacę za taki ból" i zrezygnowałam, stwierdziłam, że to jednak nie dla mnie. Trochę się zniechęciłam do ćwiczeń i nastąpiła dłuższa przerwa. Po przeprowadzce do większego miasta zapisałam się do kolejnego klubu fitness i tutaj przyszła pora na zajęcia ABT, które polegają na wzmocnieniu dolnych partii ciała - podobały mi się, aczkolwiek również łatwo nie było, pewnie dlatego, że wciąż moje ciało było zbyt słabe na wysiłek fizyczny, szczególnie mięśnie nóg... Miałam straszne zakwasy po każdym treningu przez co ledwo chodziłam i niestety nie mogłam normalnie funkcjonować a na zajęcia chodziłam motywując się wyłącznie tym, że przecież z czasem będzie łatwiej i będą efekty. Do przemyśleń na temat zmiany zajęć zmusił mnie mój współlokator, który pewnego dnia powiedział "niedobrze tak chodzić na zajęcia, na które się tak naprawdę nie chce i musisz się za każdym razem zmuszać". Miał rację tzn. na zajęcia chciałam chodzić, ale przerażało mnie to, co będzie następnego dnia... I z pewnością nie szłam tam z radością.

Postanowiłam więc, że muszę znaleźć coś idealnego dla mnie, na co będę biegła z ochotą niemal każdego dnia:) i... udało się! Zaczęło się zajęć bokwa fitness, w Polsce to tak naprawdę nowość - połączenie fitnessu, tańca i kick boxingu - coś pięknego zapewniam, szczególnie, gdy opanuje się podstawowe kroki i układy:) ! Potem zaczęłam także chodzić na zumbę - domyślam się, że jest ona znana niemal każdemu. I to był strzał w dziesiątkę! Wystarczyło dobrze zacząć i wybrać odpowiedni rodzaj ćwiczeń, aby się nie zniechęcić do wysiłku fizycznego a wręcz przeciwnie chcieć więcej . Dlaczego napisałam w tytule, że reszta przyjdzie sama? Otóż zmotywowanie się do ćwiczeń, do wykonania pierwszego kroki trwa długo niestety, często właśnie z powodu złego początku i wyboru nieodpowiednich zajęć. Początkowe ćwiczenia powinny sprawiać przyjemność - oczywiście nie mówię, że ma wszystko przychodzić łatwo. Na moich zajęciach wcale tak nie jest;) ale dodają mi mnóstwo pozytywnej energii i chęci do dalszej pracy - muszę przyznać, że na chwilę obecną chodzę już 4 razy w tygodniu na treningi, do tego codziennie ćwiczę w domu na expanderze oraz pracuje nad mięśniami brzucha, bo na tych dwóch partiach mi zależy najbardziej.

Na chwilę obecną po prostu nie wyobrażam sobie życia bez ćwiczeń! Do końca roku chcę wzmocnić mięśnie i popracować nad kondycją a potem planuję zapisać się na jakieś sztuki walki i pewnie na tym się nie skończy. Moi znajomi widzą zmianę mojego nastawienia do wszystkiego - jestem bardziej otwarta, dumna z siebie, pozytywnie nastawiona na zmiany. A wystarczyło tylko wykonać ten pierwszy, najtrudniejszy krok i zapisać się na zajęcia. Teraz żałuję tylko jednej rzeczy, że nie zrobiłam tego o wiele wcześniej. Wiele osób tłumaczy się brakiem czasu ale to tylko wymówka - obecnie kluby fitness są otwarte od wczesnych do bardzo późnych godzin, do tego nie oszukujmy się zawsze można także ćwiczyć w domu i to o dowolnej porze - w internecie można znaleźć wiele filmików z ćwiczeniami (o tym w kolejnych postach), które nas dodatkowo zmotywują. Liczy się przede wszystkim systematyczność i chęci. Nie odkładajcie ćwiczeń na później, nie tłumaczcie się brakiem czasu, znajdźcie zajęcia, które oprócz gwarantowanych efektów zewnętrznych, zmienią Was także wewnątrz! Powodzenia :) cdn.