poniedziałek, 28 października 2013

Dlaczego nie mogę schudnąć - popełniane błędy w diecie

Osoby stosujące różne diety, aby schudnąć bardzo często są rozczarowane efektem albo raczej jego brakiem... Do tego zwykle dochodzi efekt jo-jo więc szczęście z powodu zrzucenia dodatkowych kilogramów szybko mija. Oczywiście warto jak najbardziej wspomóc dietę ćwiczeniami, ale sposób odżywiania i często popełniane przez nas błędy są najważniejsze w kwestii osiągnięcia zamierzonego sukcesu.

Dzisiaj więc przedstawię kilka istotnych, masowo popełnianych błędów żywieniowych, które naprawdę mają kluczowe znaczenie, jeśli wciąż nie wiemy dlaczego diety nie działają.

1. Nieregularne posiłki - to one powodują, że bardzo często sięgamy po dodatkowe, bardzo kaloryczne dania, jemy niemal wszystko co jest pod ręką, ponieważ nasz organizm nie ma wypracowanych stałych godzin, w których jemy. Nasz układ trawienny niestety jest wtedy bardzo przeciążony, a nadmiar jedzenia odkłada się w postaci tłuszczu. 

2. "Cudowne diety" - niestety taka dieta nie istnieje, chyba każdy już się o tym nieraz przekonał. Tutaj mogę podać przykład mojej siostry, która stosując różne diety, oczywiście zrzuciła kilka kilogramów, ale w bardzo krótkim czasie kilogramy wróciły i to z "dodatkiem" - tak więc takie postępowanie mija się z celem z pewnością. Co więcej, niektóre diety mogą wywołać wiele chorób, osłabienie organizmu z powodu braku witamin i potrzebnych składników. Nie można odchudzać się kosztem zdrowia ! Znaleziona super dieta w internecie to niezbyt dobry pomysł. Najlepiej jest więc udać się do dietetyka, który po odpowiednich badaniach dobierze nam racjonalny sposób odżywiania - bezpieczny dla nas.

3. Korzystanie z produktów "light", "bio", "fit" itp. - warto zapamiętać, że to co widoczne jest na etykiecie wcale nie decyduje o tym, czy dany produkt jest zdrowy i niskokaloryczny, czy też nie. Przede wszystkim musimy skupić się na jego wartości odżywczej. Dla przykładu napoje w wersji "light" przez wielu z nas uważane są za zdrowsze, nienarażające nas na przytycie, bo w końcu nie mają w sobie cukru lub jest w nich mniejsza jego ilość. Okazuje się jednak, że produkty te są słodzone czymś innym i dlatego wciąż budzą tak wiele sprzecznych opinii. Mimo dopuszczenia ich do sprzedaży, ciągle trwają liczne badania dotyczące tych produktów.

4. Sztucznie słodzone napoje - spożywanie ich w dużej ilości zwykle skutkuje obciążeniem naszego układu trawienia, wahaniami nastroju (z powodu uwalniania zbyt dużej ilości insuliny a następnie jej spadku). Codziennie należy raczej pić dużą ilość wody (ok. 2 litrów). To ona gasi najlepiej pragnienie a jej niedobór może powodować osłabienie organizmu. 

5. Podjadanie w stresie, w chwili załamania, brak kontroli nad jedzeniem - wszystko to jest zwykle spowodowane przez nieregularne spożywanie posiłków, ominięciem jednego z nich lub też zbyt dużymi porcjami.Na początku zawsze jest ciężko, trzeba się przyzwyczaić do zmian żywieniowych, znaleźć jakieś alternatywne produkty np. owoce i warzywa zamiast słodyczy. Najważniejsze jest jednak to, aby w ogóle zacząć zdrowo się odżywiać i skupić się na poprawie właśnie stanu naszego zdrowia, na zaletach dla naszego organizmu a zrzucenie zbędnych kilogramów to dodatek sam w sobie a nie główny cel ! 

poniedziałek, 21 października 2013

Co jeść przed i po ćwiczeniach, treningu?

I znów dopadła mnie grypa... Gorączka cały czas i osłabienie, plus tradycyjne objawy. I co tu robić, gdy organizm nie ma siły na ćwiczenia? Może ma ktoś sprawdzony sposób na szybki powrót do zdrowia a później jakieś specyfiki, naturalne oczywiście na odporność (z dala od tabletek!). Czy wiecie, że właściwości zawarte w tabletkach wchłaniają się tylko w od 0,5 do 3 % ?! Nie wiem ile musiałabym zjeść tych kapsułek, żeby był efekt. Jeśli więc macie wybór, to zawsze decydujcie się na coś naturalnego, najlepiej w płynnej postaci.

A dziś może trochę o tym, co jeść przed i po ćwiczeniach. Sama kiedyś się nad tym zastanawiałam, w końcu nikt z nas nie chce, żeby przez nieodpowiednią dietę, nie osiągnąć zamierzonych efektów a cała praca poszłaby na marne. Na jakimś blogu czy też stronie, nie pamiętam znalazłam świetny artykuł na ten temat i, jak się okazuje wszystko zależy głównie od tego w jakich porach trenujemy. Przedstawię kilka przykładowych posiłków, które można zastosować w czasie ćwiczeń. Pewnie wiele osób uważa, że lepiej nic nie jeść - to bardzo błędne myślenie;) ! Otóż, postępując w ten sposób bardzo często efekt jest odwrotny, nie tracimy na wadze, ponieważ nas organizm odkłada zapasy w postaci tkanki tłuszczowej, a do tego po ćwiczeniach jesteśmy zmęczeni i brak nam motywacji, bo waga stoi w miejscu lub kilogramy idą w górę mimo starań. Połączenie odpowiedniej diety i systematycznych ćwiczeń zapewni nam oczekiwane efekty i, co najważniejsze będą one stałe więc nie musimy obawiać się efektu jojo. I oczywiście nie zapominajmy o dużej ilości płynów !!! To podstawa przed, w trakcie i oczywiście po ćwiczeniach ;)

Trening w godzinach porannych

posiłek przed treningiem:

- 3 łyżki musli z orzechami, jogurt naturalny (max 2 %), pół banana, pół kubka malin, truskawek lub leśnych
owoców

posiłek po treningu:

- niepełna szklanka makaronu razowego,
- 70 g mielonego mięsa z indyka,
- pół cebuli,
- 2 ząbki czosnku,
- puszka koncentratu pomidorowego,
- 3 różyczki brokułów gotowane na parze,
- łyżka parmezanu tartego,
- łyżka oliwy z oliwek,

Trening w godzinach popołudniowych

posiłek przed treningiem:

- pół miseczki gotowanych na wodzie płatków owsianych,
- 1/3 kubka chudego mleka,
- truskawki, owoce leśne, maliny, jabłko, banan, kiwi,
- rodzynki.

posiłek po treningu:

- 1 łyżeczka siemienia lnianego i sezamu,
- garść owoców (truskawki, maliny, owoce leśne, jagody, borówki),
- pół banana,
- szklanka chudej maślanki lub mleka.

Trening w godzinach wieczornych

posiłek przed treningiem:

- 2 kromki razowego chleba z miodem

posiłek po treningu:

- biały ser chudy 1/4 kostki,
- pół banana,
- kubek jogurtu naturalnego.

czwartek, 3 października 2013

P90X, Aerobiczna 6 Weidera, Chodakowska i Mel B - opinie

Dzisiaj trochę o samodzielnym ćwiczeniu w domu. Ostatnio stało się to dosyć popularne więc w internecie aż roi się od różnych filmików instruktażowych, które pomogą nam wdrożyć się w poszczególne ćwiczenia na wybrane przez nas partie ;) Osobiście próbowałam ćwiczyć z różnymi "internetowymi" osobami więc dziś postaram się krótko opowiedzieć jakie są moje wrażenia. Chciałabym jednak zaznaczyć, że każdy powinien sam spróbować kilku możliwości i wybrać tą najlepszą dla siebie, niekoniecznie polecaną przez inne osoby. Wszystko też jest zależne od efektu jakiego oczekujemy, czy ma to być na przykład zrzucenie zbędnych kilogramów, poprawienie ogólnej kondycji czy też wyrzeźbienie mięśni poszczególnych partii.

Mam też nadzieję, że jesteście bardziej zmobilizowane niż ja, bo jak we wszystkim liczy się tutaj systematyczność a więc takie samodzielne domowe ćwiczenia z pewnością nie są dla każdego, niestety. Aczkolwiek pamiętajmy, że czasem wystarczy zaledwie kilkanaście minut dziennie, aby już po miesiącu osiągnąć pierwsze widoczne efekty, które z pewnością nas zmobilizują do dalszej pracy. W żadnym wypadku ćwiczenia nie powinny być jakąś karą czy też przymusem - zawsze więc zacznijmy od krótszych ale intensywnych treningów. Zapewniam, że z czasem będziemy chcieli więcej, więcej i więcej ;) !

Moje domowe a raczej mieszkaniowe ćwiczenia zaczęłam z Ewą Chodakowską w opcji 5 filmików po 6 minut jak dobrze pamiętam i muszę przyznać, że na samym początku byłam zachwycona jej stylem prowadzenia zajęć, miły i łagodny głos, motywowanie i dosyć spory wybór wśród ćwiczeń. Niestety po około 10 dniach trening mi się znudził... Zrobiło się zbyt monotonnie, same ćwiczenia też nie sprawiały mi jakiś większych problemów a przynajmniej nie czułam pracy mięśni jak w przypadku późniejszych treningów więc postanowiłam poszukać czegoś innego. Czytałam też na innych blogach o podobnych odczuciach osób, które ćwiczyły z E. Chodakowską - to wszystko jest jakby zbyt spokojne i monotonne łącznie z muzyką w tle...

Później postanowiłam spróbować A6W, która jak się domyślam jest znana niemal każdemu i większość osób podchodziło do tych ćwiczeń i to nie raz. Ja dotrwałam do 21 dnia, efekty oczywiście były już widoczne ale niestety wciąż miałam wrażenie, że nie każde ćwiczenie wykonuję poprawnie, jednak było to dla mnie zbyt skomplikowane. W tym przypadku także ćwiczyłam razem z filmikami z YT i tak jak podczas wcześniejszych treningów codzienne powtarzanie tych samych czynności po prostu mi się znudziło, znałam wszystko na pamięć więc samoczynnie przyspieszałam wszystko co oczywiście wskazane nie było. Stwierdziłam więc, że pora na kolejną zmianę.

Przypadkiem trafiłam na filmik o P90X i metamorfozach ludzi - polecam pooglądać kilka takich historii. Naprawdę byłam pod wielkim wrażeniem. Niestety w Polsce wciąż te ćwiczenia są mało znane a oryginalne płyty z całym planem dotyczącym P90X oraz odpowiedniej diety są dosyć kosztowne i nie jestem pewna czy są dostępne w Polsce czy jednak trzeba je zamówić z zagranicy. Do tych treningów dobrze jest także mieć odpowiedni sprzęt ale myślę, że warto jeśli ktoś ma sporo czasu i nie ma możliwości ćwiczyć gdzieś na siłowni czy klubach fitness. Wtedy z P90X może osiągnąć naprawdę niesamowite efekty :) Oczywiście pod warunkiem systematycznej pracy i stosowania się do zaleceń w diecie i ćwiczeniach. Do tego muszę przyznać, że rodzaj treningów jest naprawdę bardzo szeroki i ciekawy. Ja o tych treningach niestety nie mogę wypowiedzieć się zbyt wiele, gdyż dotarłam tylko do kilku nagrań ale stwierdziłam, że nie ma sensu podejmować ćwiczeń, jeśli nie posiadam całej wiedzy i wszystkich materiałów z P90X. Podstawą jest jednak zakupienie całego pakietu.

Moja faworytka czyli Mel B. Żałuję, że dotarłam do niej dopiero na samym końcu, jednak z pewnością będzie mi towarzyszyć przy codziennych treningach przez długi czas. Najbardziej podoba mi się sposób w jaki prowadzi zajęcia - pełen optymizm, wiarygodność, motywacja i ten jej śmiech :) Do tego podczas wykonywania każdego ćwiczenia naprawdę czuję pracę każdego mięśnia więc wiem, że warto i zapewniam, że efekty są widoczne:) ! Osobiście trenuję z Mel B mięśnie brzucha (8 minutowy trening ABS) oraz ramiona. Naprawdę treningi te są bardzo intensywne mimo, że trwają zaledwie po 8 minut.

Dodatkowo ćwiczę jeszcze na expanderze na mięśnie ramion - szczerze mówiąc w każdych ćwiczeniach największą motywacją do dalszej pracy są oczywiście efekty, które same od razu się nie pojawią. Ja tak naprawdę widzę je teraz po dłuższym czasie (4 miesiące). Niestety nie wiem jakie byłyby bez mojej zumby i innych treningów, bo wiadomo, że to głównie przyczynia się do tego jak wyglądam teraz. Ale jestem pewna, że przy systematycznym wykonywaniu ćwiczeń w domu (tylko wtedy poświęćmy na to od 30 minut do godziny czasu) również można osiągnąć naprawdę świetne efekty. Wystarczy zobaczyć przemiany takich własnie ludzi, którzy mimo wielu obowiązków znaleźli czas tylko dla siebie, aby we własnym mieszkaniu raz dziennie popracować nad swoim ciałem - takie historie "z życia wzięte" bez wątpienia są dla większości najbardziej przekonywujące, jednak tak jak na początku wspomniałam każdy powinien znaleźć coś dla siebie bez względu na to czy mówimy o ćwiczeniach wykonywanych w domu, czy też o zajęciach w klubach fitness.