Pamiętam, gdy pierwszy raz spotkałam się z zajęciami z zumby:) To było ponad rok temu, gdy razem z koleżanką wybrałyśmy się na darmowe pokazy i naukę salsy. Jak się okazało dodatkowo były także prowadzone zajęcia z zumby. Oczywiście od razu się w nich zakochałam, jednak muszę się przyznać, że nie miałam wtedy odwagi, aby w nich uczestniczyć. Zumba to naprawdę bardzo energiczny i specyficzny rodzaj fitnessu, który na początku może trochę onieśmielić. Więc tylko podziwiałam innych, zazdrościłam im odwagi i marzyłam, że kiedyś też wezmę udział w takich zajęciach. I tak minął rok... O zumbie oczywiście nie zapomniałam i jak tylko odetchnęłam po przeprowadzce do nowego miasta, rozpoczęłam poszukiwania zajęć z zumby. Oczywiście lista klubów oferujących te zajęcia była naprawdę spora - w końcu jest to bardzo, bardzo popularny "sport".
Idąc na pierwsze zajęcia oczywiście znów pojawiło się sporo wątpliwości czy to na pewno dla mnie? Jednak już po pierwszych minutach ze wspaniałą instruktorką i pozostałymi zumbowiczkami wiedziałam, że te zajęcia są po prostu dla każdego! Teraz chodzę na treningi z zumby aż cztery razy w tygodniu - to mój sposób na silną dawkę pozytywnej energii i chwilowego zapomnienia o wszystkich problemach. Polecam jak najbardziej osobom w każdym wieku:) ! A teraz krótka charakterystyka zumby.
Zumba w slangu kolumbijskim oznacza "baw się i ruszaj" - jest połączeniem tańca oraz fitnessu. Podczas energetycznych zajęć rzeźbimy swoje ciało oraz poprawiamy samopoczucie. Do tego jest to doskonały sposób na zwalczenie nieśmiałości :) Najważniejsze jest to, że zumba jest dosłownie dla każdego - bez względu na wiek czy płeć czy też zdolności taneczne. Bez wątpienia zumba jest najbardziej popularną formą fitnessu na całym świecie !
Dlaczego warto jest uczestniczyć w zajęciach zumby?
- zajęcia polegają przede wszystkim na zabawie, dzięki której z czasem osiąga się świetne rezultaty co do zmian w sylwetce,
- zumba to proste kroki i układy, motywująca a zarazem energiczna muzyka, wszystko to daje nam ogromna dawkę endorfin,
- zajęcia są dla wszystkich !
- zajęcia z zumby są efektywne, ćwiczenia cardio z elementami treningu interwałowego kształtują sylwetkę, spalają tkankę tłuszczową oraz ujędrniają i rzeźbią ciało,
- zumba po prostu uzależnia i to już od pierwszych zajęć.
Z resztą sami zobaczcie jak wygląda ZUMBA (samo słuchanie muzyki już wprowadza mnie w pozytywny nastrój).
Oczywiście niemal na każdych zajęciach są inne układy i kroki ale cel zawsze jest ten sam - ogromna dawka pozytywnej energii i mnóstwo zabawy :) !
wtorek, 24 września 2013
wtorek, 17 września 2013
Dziś trochę o zdrowiu...
Miałam zamiar dziś napisać o zumbie, czyli zaraz po bokwa fitness moim kolejnym zainteresowaniu;) Jednak od kilku dni nie czuję się najlepiej, dopadła mnie grypa niestety. W takich momentach jeszcze bardziej uświadamiamy sobie, choć to przecież oczywiste, że zdrowie jest tak bardzo ważne i bez niego dosłownie niczego nie osiągniemy i to tego jesteśmy ograniczeni w wielu kwestiach... Ja na przykład teraz musiałam zrezygnować z treningów więc skupiam się całymi dniami na tym, by szybko wyzdrowieć - niestety pewnych rzeczy nie da się "przeskoczyć".
Postanowiłam więc, że muszę zadbać o to, aby choroba po raz kolejny mnie nie dopadła. Kiedyś brałam tabletki i witaminy ale po ostatniej prywatnej rozmowie z panią doktor wiem, że to marnowanie pieniędzy. Zaczęłam więc szukać naturalnych produktów, które zaliczane są do tzw. żywności funkcjonalnej. Odkąd ćwiczę zmieniłam już sposób odżywiania, choć i tak, jak się okazało kupowanie warzyw i owoców w sklepie to niezbyt dobry pomysł - niestety mają one bardzo mało odżywczych składników, wszystko sztuczne. Więc teraz staram się kupować produkty na straganach lub miejskich targach. Trochę się człowiek naszuka ale z pewnością warto;)
Od dziś zaczynam także pić sok z jagód acai, który polecili mi znajomi. W pełni naturalny a to było dla mnie najważniejsze. Już kiedyś słyszałam o tych owocach wiele pozytywnych opinii ale myślałam, że to zwykły sok i mogę kupić podobny w sklepie. Nic bardziej mylnego;) Od dłuższego czasu już interesuję się kwestią przeciwutleniaczy, które chronią nas przed powstawaniem wolnych rodników i tym samym przed wieloma chorobami. A właśnie jagody acai zawierają najwięcej antyoksydantów na świecie więc właśnie taki produkt był mi potrzebny. Na razie piję go jeden dzień więc nie mogę nic powiedzieć ale moi znajomi widzą różnicę - z tym, że oni mieli dosyć poważne problemy ze zdrowiem i im sok pomaga a ja na chwilę obecną chce mieć tylko 100 % ochronę przed grypą więc jestem przekonana, że tym bardziej sok da radę;) !
Sporo osób pozytywnie wypowiada się na temat produktów z jagód acai w internecie, myślę, że warto zapoznać się z tym tematem. W końcu chodzi o nasze zdrowie:) A dodatkowo udowodniono także, że produkty z jagód acai wspomagają skutecznie odchudzanie i na pewno mają jeszcze wiele innych właściwości ;)
Większość z nas niestety odżywia się niezbyt zdrowo więc jeśli nie ma zamiaru zmienić swoich nawyków, to z pewnością warto jest zainwestować w skuteczną ochronę naszego organizmu właśnie przed wolnymi rodnikami. Nie przekonuję akurat do jagód acai, choć jestem pełna podziwu, że jest w nich tyle właściwości, ponieważ na rynku naprawdę wybór produktów naturalnych, które będą nas chronić jest ogromny. Szkoda tylko, że ludzie przypominają sobie o tym i szukają rozwiązań dopiero, gdy już są chorzy i to czasem bardzo poważnie. Cały czas musimy dbać o siebie i swoje zdrowie, nikt za nas tego nie zrobi i nie liczmy na cud, że choroba nas ominie i nie potrzebujemy dodatkowej ochrony, bo przecież "nigdy nie chorujemy", "mnie to nie dotyczy", "nie odżywiam się najgorzej" itp.
Postanowiłam więc, że muszę zadbać o to, aby choroba po raz kolejny mnie nie dopadła. Kiedyś brałam tabletki i witaminy ale po ostatniej prywatnej rozmowie z panią doktor wiem, że to marnowanie pieniędzy. Zaczęłam więc szukać naturalnych produktów, które zaliczane są do tzw. żywności funkcjonalnej. Odkąd ćwiczę zmieniłam już sposób odżywiania, choć i tak, jak się okazało kupowanie warzyw i owoców w sklepie to niezbyt dobry pomysł - niestety mają one bardzo mało odżywczych składników, wszystko sztuczne. Więc teraz staram się kupować produkty na straganach lub miejskich targach. Trochę się człowiek naszuka ale z pewnością warto;)
Od dziś zaczynam także pić sok z jagód acai, który polecili mi znajomi. W pełni naturalny a to było dla mnie najważniejsze. Już kiedyś słyszałam o tych owocach wiele pozytywnych opinii ale myślałam, że to zwykły sok i mogę kupić podobny w sklepie. Nic bardziej mylnego;) Od dłuższego czasu już interesuję się kwestią przeciwutleniaczy, które chronią nas przed powstawaniem wolnych rodników i tym samym przed wieloma chorobami. A właśnie jagody acai zawierają najwięcej antyoksydantów na świecie więc właśnie taki produkt był mi potrzebny. Na razie piję go jeden dzień więc nie mogę nic powiedzieć ale moi znajomi widzą różnicę - z tym, że oni mieli dosyć poważne problemy ze zdrowiem i im sok pomaga a ja na chwilę obecną chce mieć tylko 100 % ochronę przed grypą więc jestem przekonana, że tym bardziej sok da radę;) !
Sporo osób pozytywnie wypowiada się na temat produktów z jagód acai w internecie, myślę, że warto zapoznać się z tym tematem. W końcu chodzi o nasze zdrowie:) A dodatkowo udowodniono także, że produkty z jagód acai wspomagają skutecznie odchudzanie i na pewno mają jeszcze wiele innych właściwości ;)
Większość z nas niestety odżywia się niezbyt zdrowo więc jeśli nie ma zamiaru zmienić swoich nawyków, to z pewnością warto jest zainwestować w skuteczną ochronę naszego organizmu właśnie przed wolnymi rodnikami. Nie przekonuję akurat do jagód acai, choć jestem pełna podziwu, że jest w nich tyle właściwości, ponieważ na rynku naprawdę wybór produktów naturalnych, które będą nas chronić jest ogromny. Szkoda tylko, że ludzie przypominają sobie o tym i szukają rozwiązań dopiero, gdy już są chorzy i to czasem bardzo poważnie. Cały czas musimy dbać o siebie i swoje zdrowie, nikt za nas tego nie zrobi i nie liczmy na cud, że choroba nas ominie i nie potrzebujemy dodatkowej ochrony, bo przecież "nigdy nie chorujemy", "mnie to nie dotyczy", "nie odżywiam się najgorzej" itp.
środa, 11 września 2013
Bokwa Fitness - o co chodzi :) ?
Dziś czas na zajęcia z bokwy a raczej opisanie na czym właściwie to polega i czym różni się od pozostałych form fitnessu. A więc na początku chciałabym zaznaczyć, iż miałam spore opory zanim udałam się na pierwsze zajęcia z bokwy. Jest to zupełna nowość w naszym kraju, niestety. W moim mieście zajęcia odbywają się tylko w jednym klubie na chwilę obecną. Już sama rozgrzewka bardzo mi się spodobała, ponieważ skupiała się głównie na podstawach kick boxingu - pięknie można wyrzeźbić mięśnie ramion oraz nóg, bo naprawdę sporo skakaliśmy. Niestety problemy zaczęły się, gdy przeszliśmy do układów z bokwy fitness - byłam trochę zagubiona, bo wszystko tak naprawdę opiera się na pokazywaniu liter i znaków przez prowadzącego, trzeba więc je zapamiętać. Na szczęście trafiłam na wspaniałą instruktorkę, która wszystko na spokojnie od podstaw wyjaśniała i swoją energią motywowała wszystkich wokół. Po pierwszym treningu wróciłam do domu i spędziłam pół nocy na oglądaniu filmików z układami z bokwy. Musze przyznać, że jest ich niewiele i głównie pochodzą z Wielkiej Brytanii, gdzie bokwa jest najbardziej popularna - tam na zajęcia chodzą tłumy ludzi:) ! Chciałabym kiedyś wziąć udział w takim treningu...
Niestety na zajęciach, na które ja chodziłam ludzi było niewiele - głównie z powodu małej popularności i znajomości tych zajęć. I tak na ostatnich zajęciach byłam sama z instruktorką, a tydzień później okazało się, że klub odwołał treningi z powodu braku zainteresowania. Byłam wtedy naprawdę załamana. Na chwilę obecną wciąż szukam klubu, do którego będę mogła uczęszczać na bokwę, bo mimo, iż uwielbiam zumbę, osobiście zdecydowanie wolałam energiczne zajęcia z bokwy - jest to połączenie fitnessu, afrykańskiego wojennego tańca oraz kick boxingu. Jeśli więc macie możliwość udania się na tego typu zajęcia w waszych miastach naprawdę serdecznie polecam! I nie zrażajcie się pierwszą lekcją, jeśli tylko opanujecie podstawowe kroki (w level'u I jest ich chyba około 15) to będzie to świetna zabawa dla wszystkich uczestników, im więcej osób tym lepiej.
Na koniec na zachętę dla wszystkich dodaję filmik z jakiegoś treningu właśnie z bokwy fitness, dla mnie jest to coś pięknego i naprawdę polecam :)
Oczywiście tutaj już grupa zna wszystkie znaki pokazywane przez instruktorkę więc dla kogoś kto widzi bokwę po raz pierwszy może to być jeden wielki chaos. Ale pomyślcie co się dzieje przy stu osobowej grupie :) ! Najważniejsze jest to, że te zajęcia są dosłownie dla wszystkich a podobno podczas jednego treningu można spalić 1200 kalorii. Ja byłam na zajęciach kilkakrotnie, polecam z ręką na sercu i mam ogromną nadzieję, że w niedługim czasie znów będę mogła kontynuować treningi.
Niestety na zajęciach, na które ja chodziłam ludzi było niewiele - głównie z powodu małej popularności i znajomości tych zajęć. I tak na ostatnich zajęciach byłam sama z instruktorką, a tydzień później okazało się, że klub odwołał treningi z powodu braku zainteresowania. Byłam wtedy naprawdę załamana. Na chwilę obecną wciąż szukam klubu, do którego będę mogła uczęszczać na bokwę, bo mimo, iż uwielbiam zumbę, osobiście zdecydowanie wolałam energiczne zajęcia z bokwy - jest to połączenie fitnessu, afrykańskiego wojennego tańca oraz kick boxingu. Jeśli więc macie możliwość udania się na tego typu zajęcia w waszych miastach naprawdę serdecznie polecam! I nie zrażajcie się pierwszą lekcją, jeśli tylko opanujecie podstawowe kroki (w level'u I jest ich chyba około 15) to będzie to świetna zabawa dla wszystkich uczestników, im więcej osób tym lepiej.
Na koniec na zachętę dla wszystkich dodaję filmik z jakiegoś treningu właśnie z bokwy fitness, dla mnie jest to coś pięknego i naprawdę polecam :)
Oczywiście tutaj już grupa zna wszystkie znaki pokazywane przez instruktorkę więc dla kogoś kto widzi bokwę po raz pierwszy może to być jeden wielki chaos. Ale pomyślcie co się dzieje przy stu osobowej grupie :) ! Najważniejsze jest to, że te zajęcia są dosłownie dla wszystkich a podobno podczas jednego treningu można spalić 1200 kalorii. Ja byłam na zajęciach kilkakrotnie, polecam z ręką na sercu i mam ogromną nadzieję, że w niedługim czasie znów będę mogła kontynuować treningi.
niedziela, 8 września 2013
Zacznij ćwiczyć a reszta przyjdzie sama!
Jak to mówią najgorzej jest zawsze coś zacząć. I faktycznie sporo w tym prawdy, niestety znam to z własnego doświadczenia. Gdy byłam młodsza tak naprawdę mój fizyczny wysiłek ograniczał się do zajęć z wychowania fizycznego w szkole, potem na studiach było bardzo podobnie. No, może poza długimi spacerami, które uwielbiałam. Oczywiście zawsze chciałam coś robić, zapisać się na jakieś zajęcia, ale najpierw nie miałam takiej możliwości (choć teraz wiem, że to żadna wymówka, bo mogłam ćwiczyć niemal wszędzie!) a potem coś mnie po prostu blokowało i ciągle odkładałam to na później, patrząc tylko na radość innych, którzy opowiadali mi o treningach, ćwiczeniach, zajęciach itp. Opowiem więc jak w ogóle zaczęłam regularnie ćwiczyć i dlaczego uważam, że właśnie te początki są tak bardzo istotne.
Wróćmy do jogi - chodziłam na nią regularnie, niestety łatwo nie było, rozciąganie boli i to bardzo - wiem, że z czasem byłoby coraz łatwiej, jednak w pewnym momencie, gdy naprawdę było ciężko, pomyślałam "to straszne, że płacę za taki ból" i zrezygnowałam, stwierdziłam, że to jednak nie dla mnie. Trochę się zniechęciłam do ćwiczeń i nastąpiła dłuższa przerwa. Po przeprowadzce do większego miasta zapisałam się do kolejnego klubu fitness i tutaj przyszła pora na zajęcia ABT, które polegają na wzmocnieniu dolnych partii ciała - podobały mi się, aczkolwiek również łatwo nie było, pewnie dlatego, że wciąż moje ciało było zbyt słabe na wysiłek fizyczny, szczególnie mięśnie nóg... Miałam straszne zakwasy po każdym treningu przez co ledwo chodziłam i niestety nie mogłam normalnie funkcjonować a na zajęcia chodziłam motywując się wyłącznie tym, że przecież z czasem będzie łatwiej i będą efekty. Do przemyśleń na temat zmiany zajęć zmusił mnie mój współlokator, który pewnego dnia powiedział "niedobrze tak chodzić na zajęcia, na które się tak naprawdę nie chce i musisz się za każdym razem zmuszać". Miał rację tzn. na zajęcia chciałam chodzić, ale przerażało mnie to, co będzie następnego dnia... I z pewnością nie szłam tam z radością.
Postanowiłam więc, że muszę znaleźć coś idealnego dla mnie, na co będę biegła z ochotą niemal każdego dnia:) i... udało się! Zaczęło się zajęć bokwa fitness, w Polsce to tak naprawdę nowość - połączenie fitnessu, tańca i kick boxingu - coś pięknego zapewniam, szczególnie, gdy opanuje się podstawowe kroki i układy:) ! Potem zaczęłam także chodzić na zumbę - domyślam się, że jest ona znana niemal każdemu. I to był strzał w dziesiątkę! Wystarczyło dobrze zacząć i wybrać odpowiedni rodzaj ćwiczeń, aby się nie zniechęcić do wysiłku fizycznego a wręcz przeciwnie chcieć więcej . Dlaczego napisałam w tytule, że reszta przyjdzie sama? Otóż zmotywowanie się do ćwiczeń, do wykonania pierwszego kroki trwa długo niestety, często właśnie z powodu złego początku i wyboru nieodpowiednich zajęć. Początkowe ćwiczenia powinny sprawiać przyjemność - oczywiście nie mówię, że ma wszystko przychodzić łatwo. Na moich zajęciach wcale tak nie jest;) ale dodają mi mnóstwo pozytywnej energii i chęci do dalszej pracy - muszę przyznać, że na chwilę obecną chodzę już 4 razy w tygodniu na treningi, do tego codziennie ćwiczę w domu na expanderze oraz pracuje nad mięśniami brzucha, bo na tych dwóch partiach mi zależy najbardziej.
Na chwilę obecną po prostu nie wyobrażam sobie życia bez ćwiczeń! Do końca roku chcę wzmocnić mięśnie i popracować nad kondycją a potem planuję zapisać się na jakieś sztuki walki i pewnie na tym się nie skończy. Moi znajomi widzą zmianę mojego nastawienia do wszystkiego - jestem bardziej otwarta, dumna z siebie, pozytywnie nastawiona na zmiany. A wystarczyło tylko wykonać ten pierwszy, najtrudniejszy krok i zapisać się na zajęcia. Teraz żałuję tylko jednej rzeczy, że nie zrobiłam tego o wiele wcześniej. Wiele osób tłumaczy się brakiem czasu ale to tylko wymówka - obecnie kluby fitness są otwarte od wczesnych do bardzo późnych godzin, do tego nie oszukujmy się zawsze można także ćwiczyć w domu i to o dowolnej porze - w internecie można znaleźć wiele filmików z ćwiczeniami (o tym w kolejnych postach), które nas dodatkowo zmotywują. Liczy się przede wszystkim systematyczność i chęci. Nie odkładajcie ćwiczeń na później, nie tłumaczcie się brakiem czasu, znajdźcie zajęcia, które oprócz gwarantowanych efektów zewnętrznych, zmienią Was także wewnątrz! Powodzenia :) cdn.
Moja dobra koleżanka ma problemy z kręgosłupem więc zapisała się kilka lat temu na jogę. Przyznam szczerze, że na początku trochę mnie to śmieszyło, bo te zajęcia kojarzyły mi się raczej z takim, no wiecie - siedzeniem i medytacją, wydawaniem dziwnych odgłosów, wyciszeniem się itp. Byłam pewna, że to nic ciekawego... Znajoma długo mnie przekonywała, aż w końcu poszłam na dni otwarte w danej szkole fitness, aby zobaczyć jak właściwie wygląda ta cała joga. I muszę przyznać, że byłam pozytywnie zaskoczona - zajęcia nie przypominały zupełnie mojego wyobrażenia, spodobało mi się i oczywiście od razu postanowiłam się zapisać. Tutaj chciałabym zaznaczyć, że dosyć ważne jest pójście z kimś na pierwsze zajęcia, wiele osób tłumaczy się właśnie tym, że głupio im tak samemu chodzić na treningi, szczególnie na początku warto kogoś mieć do wprowadzenia, czujemy się wtedy pewniej. Chciałam także zaznaczyć, że również warto korzystać z dni otwartych klubów fitness, siłowni, szkół tańca itp. Dzięki temu możemy bezpłatnie sprawdzić, które zajęcia nam najbardziej odpowiadają, zobaczyć warunki oraz podejście instruktorów. Dni otwarte odbywają się nawet kilka razy w roku.
Wróćmy do jogi - chodziłam na nią regularnie, niestety łatwo nie było, rozciąganie boli i to bardzo - wiem, że z czasem byłoby coraz łatwiej, jednak w pewnym momencie, gdy naprawdę było ciężko, pomyślałam "to straszne, że płacę za taki ból" i zrezygnowałam, stwierdziłam, że to jednak nie dla mnie. Trochę się zniechęciłam do ćwiczeń i nastąpiła dłuższa przerwa. Po przeprowadzce do większego miasta zapisałam się do kolejnego klubu fitness i tutaj przyszła pora na zajęcia ABT, które polegają na wzmocnieniu dolnych partii ciała - podobały mi się, aczkolwiek również łatwo nie było, pewnie dlatego, że wciąż moje ciało było zbyt słabe na wysiłek fizyczny, szczególnie mięśnie nóg... Miałam straszne zakwasy po każdym treningu przez co ledwo chodziłam i niestety nie mogłam normalnie funkcjonować a na zajęcia chodziłam motywując się wyłącznie tym, że przecież z czasem będzie łatwiej i będą efekty. Do przemyśleń na temat zmiany zajęć zmusił mnie mój współlokator, który pewnego dnia powiedział "niedobrze tak chodzić na zajęcia, na które się tak naprawdę nie chce i musisz się za każdym razem zmuszać". Miał rację tzn. na zajęcia chciałam chodzić, ale przerażało mnie to, co będzie następnego dnia... I z pewnością nie szłam tam z radością.
Postanowiłam więc, że muszę znaleźć coś idealnego dla mnie, na co będę biegła z ochotą niemal każdego dnia:) i... udało się! Zaczęło się zajęć bokwa fitness, w Polsce to tak naprawdę nowość - połączenie fitnessu, tańca i kick boxingu - coś pięknego zapewniam, szczególnie, gdy opanuje się podstawowe kroki i układy:) ! Potem zaczęłam także chodzić na zumbę - domyślam się, że jest ona znana niemal każdemu. I to był strzał w dziesiątkę! Wystarczyło dobrze zacząć i wybrać odpowiedni rodzaj ćwiczeń, aby się nie zniechęcić do wysiłku fizycznego a wręcz przeciwnie chcieć więcej . Dlaczego napisałam w tytule, że reszta przyjdzie sama? Otóż zmotywowanie się do ćwiczeń, do wykonania pierwszego kroki trwa długo niestety, często właśnie z powodu złego początku i wyboru nieodpowiednich zajęć. Początkowe ćwiczenia powinny sprawiać przyjemność - oczywiście nie mówię, że ma wszystko przychodzić łatwo. Na moich zajęciach wcale tak nie jest;) ale dodają mi mnóstwo pozytywnej energii i chęci do dalszej pracy - muszę przyznać, że na chwilę obecną chodzę już 4 razy w tygodniu na treningi, do tego codziennie ćwiczę w domu na expanderze oraz pracuje nad mięśniami brzucha, bo na tych dwóch partiach mi zależy najbardziej.
Na chwilę obecną po prostu nie wyobrażam sobie życia bez ćwiczeń! Do końca roku chcę wzmocnić mięśnie i popracować nad kondycją a potem planuję zapisać się na jakieś sztuki walki i pewnie na tym się nie skończy. Moi znajomi widzą zmianę mojego nastawienia do wszystkiego - jestem bardziej otwarta, dumna z siebie, pozytywnie nastawiona na zmiany. A wystarczyło tylko wykonać ten pierwszy, najtrudniejszy krok i zapisać się na zajęcia. Teraz żałuję tylko jednej rzeczy, że nie zrobiłam tego o wiele wcześniej. Wiele osób tłumaczy się brakiem czasu ale to tylko wymówka - obecnie kluby fitness są otwarte od wczesnych do bardzo późnych godzin, do tego nie oszukujmy się zawsze można także ćwiczyć w domu i to o dowolnej porze - w internecie można znaleźć wiele filmików z ćwiczeniami (o tym w kolejnych postach), które nas dodatkowo zmotywują. Liczy się przede wszystkim systematyczność i chęci. Nie odkładajcie ćwiczeń na później, nie tłumaczcie się brakiem czasu, znajdźcie zajęcia, które oprócz gwarantowanych efektów zewnętrznych, zmienią Was także wewnątrz! Powodzenia :) cdn.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

